Wywiad udzielony „Rzeczpospolitej" przez JE Ambasadora Liu Guangyuan
2020/02/07

 

     - Co robi rząd Chin aby powstrzymać epidemię korona wirusa?

     - Rząd chiński przywiązuję wielką wagę do obecnej sytuacji epidemicznej. Podjęte zostały wszechstronne i bardzo restrykcyjne działania, mające na celu powstrzymanie epidemii. Zastosowane środki w dużej mierze przekraczają wymagania stawiane przez „Międzynarodowe Przepisy Zdrowotne". Opisał je dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), który powiedział, że Chiny podjęły działania stanowcze i efektywne, ustanawiając tym samym nowe standardy kontroli epidemii dla innych krajów. Przewodniczący Xi Jinping wielokrotnie zwoływał spotkania, przyjmował raporty i wydawał ważne instrukcje. Pod jednolitym kierownictwem rządu centralnego Chiny ustanowiły, kompletny i wielostopniowy system zapobiegania i kontroli od poziomu centralnego aż do lokalnego. Rdzeniem systemu zostało miasto Wuhan i prowincja Hubei. Chińska partia, rząd, armia, ludność, organizacje, przedsiębiorstwa i instytucje, cały kraj od zachodu po wschód uważa obecnie za swój najważniejszy obowiązek zapobieganie rozprzestrzenianiu się epidemii. Kierujemy się ustaleniami naukowymi i nasza praca przebiega w sposób rzetelny i uporządkowany.

 

     - Na czym one polegają?

     - Po pierwsze jest to kontrola i powstrzymanie epidemii w ognisku. To podstawa. W związku z dosyć poważną sytuacją epidemiczną w mieście Wuhan i prowincji Hubei została podjęta decyzja, by począwszy od 23 stycznia zastosować niekonwencjonalne środki i czasowo wstrzymać lokalną komunikację publiczną i połączenia z Wuhanem, czyli zrobić to, co nazywają Państwo „zamknięciem" miasta Wuhan. W stosunku do ludności prowincji Hubei przeprowadza się rygorystyczne kontrole. Celem tych działań jest zapanowanie nad źródłem infekcji i przerwanie łańcucha zarażeń. Dzięki tym zdecydowanym działaniom, jak do tej pory, nie pojawiło się inne poważne źródło rozprzestrzeniania się epidemii niż prowincja Hubei. Z danych przedstawianych na bieżąco przez Narodową Komisję Zdrowia wynika, że obecnie jest 28060 przypadków zachorowań, przy czym większość chorych, ok. 66%, pochodzi z prowincji Hubei. Za wzrost liczby nowych potwierdzonych przypadków odpowiadają głównie pacjenci z prowincji Hubei, poza jej terenem wzrost zachorowań jest stabilny.

     Po drugie jest to skupienie na leczeniu pacjentów zarażonych nowym typem koronawirusa. Wysyłamy służby z całego kraju, by niosły pomoc w Wuhanie. Do chwili obecnej wysłano do tego miasta ponad 7000 pracowników medycznych, którzy uczestniczą w walce z epidemią. Dzisiaj rząd chiński zdecydował się na wysłanie do Wuhanu kolejnych 3000 pracowników oddziału intensywnej terapii. Wszyscy pracownicy medyczni, którzy znajdują się na pierwszej linii frontu walki z epidemią, z wielkim wysiłkiem ratują pacjentów, za co należy się im nasz najwyższy szacunek. W Wuhanie w ciągu ok. 10 dni zbudowano 2 szpitale, co dwu- trzykrotnie zwiększyło możliwości przyjmowania i leczenia pacjentów.

     Po trzecie jest to zapobieganie rozprzestrzenianiu się epidemii. Przedłużona została przerwa w pracy z okazji Chińskiego Nowego Roku, a ludność musi pozostać w domach. W całym kraju przesunięto termin rozpoczęcia zajęć po feriach świątecznych w szkołach podstawowych i średnich oraz w przedszkolach, czasowo wstrzymane zostały również wszystkie zorganizowane wycieczki krajowe i zagraniczne. Wzmocniono kontrole temperatury ciała i zwiększono liczbę badań przesiewowych osób podróżujących transportem publicznym. 31 chińskich prowincji, regionów autonomicznych i miast wydzielonych ogłosiło stan kryzysowy I stopnia związany ze zdrowiem publicznym. Rozwój epidemii jest stale monitorowany, chorzy gromadzeni są w odpowiednich miejscach, by zapobiec zakażeniom wtórnym, stosuje się obserwację domową wszystkich osób, które mogły mieć kontakt z wirusem.

     Po czwarte jest to otwarte informowanie o przebiegu epidemii. By zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się nowego typu koronawirusa wykorzystuje się technologię Big Data. Jeśli leciałby pan samolotem, czy też jechał metrem, mógłby pan na podstawie numeru miejsca lub pojazdu sprawdzić, czy miał pan styczność z osobą zarażoną. Narodowa Komisja Zdrowia Chin na bieżąco udostępnia dane dotyczące epidemii i zmian w jej rozwoju oraz informacje dotyczące podjętych środków. Chińskie media również poszerzają ogólną wiedzę obywateli dotyczącą choroby wywoływanej przez nowy typ koronawirusa.

     Po piąte jest to zwiększenie wysiłków badawczych. Chiny mobilizują pracowników naukowych uniwersytetów, instytutów badawczych oraz przedsiębiorstw itd. by brali aktywny udział w badaniach mających na celu rozwiązanie kluczowych problemów w zapobieganiu epidemii. Właśnie w tym celu powołano czternastoosobowy zespół ekspertów kierowany przez znanego naukowca pana Zhong Nanshana. Zespół ten ma prowadzić badania mające na celu szybkie odnalezienie źródła zakażeń, zrozumienie dynamiki i mechanizmu rozprzestrzeniania się nowego typu koronawirusa, co powinno doprowadzić do stworzenia łatwych do wprowadzenia szczepień i metod leczenia. Obecnie strona chińska opracowała już piątą poprawioną wersję planu leczenia zakażenia koronawirusem, jego efekty są bardzo zadowalające.

     Po szóste jest to aktywna współpraca międzynarodowa. Chiny, zdając sobie sprawę z ciążącej odpowiedzialności, w otwarty i przejrzysty sposób powiadomiły Światową Organizację Zdrowia oraz inne zainteresowane strony o zaistniałej sytuacji epidemiologicznej. Niezwłocznie udostępniły genom nowego typu koronawirusa oraz wzmocniły współpracę z ww. organizacjami w zakresie diagnostyki klinicznej, leczenia, opracowywania leków itp. Działania te spotkały się z aprobatą i wysokim uznaniem. Polski Główny Inspektor Sanitarny powiedział mi, iż GIS cały czas współpracuje z Chinami. Lekarze chińscy i polscy również utrzymują stały kontakt, a jeden z profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego jedzie do Chin, by wziąć udział w badaniach.

     Przedstawiłem kroki podjęte przez stronę chińską po wybuchu epidemii. Cały proces planuje i osobiście nim kieruje przewodniczący Xi Jinping, który od początku do końca na pierwszym miejscu stawia bezpieczeństwo życia i zdrowia ludzi. Cały kraj, całe Chiny jednoczą się i łączą siły. Wierzę, że opierając się na zaletach chińskiego systemu politycznego oraz doskonałym systemie opieki medycznej, jak również na nagromadzonych w ciągu ostatnich 70 lat ogromnych zasobach technologicznych i materialnych, rząd chiński z pełną stanowczością i przekonaniem, wykorzystując swoje możliwości może niedługo wygrać z epidemią.

 

     - Jak będzie dalej rozwijać się epidemia? Kiedy nastąpi punkt zwrotny w jej rozwoju? Jak wygląda sprawa badań nad szczepionkami?

     - To pytania, które dręczą wszystkich. Obecnie znajdujemy się w kluczowym momencie zapobiegania i kontroli epidemii w Chinach. Mimo, że nadal mamy wiele ciężkiej i konkretnej pracy do wykonania, to istnieją wystarczające dowody na to, że dalszemu rozprzestrzenianiu się epidemii można zapobiegać, że można ją kontrolować, a zachorowania leczyć. Chiński rząd ma pewność, że na tym polu odniesie sukces. W ostatnich dniach spada wzrost liczby podejrzewanych zachorowań, a od 30 stycznia utrzymuje się tendencja spadkowa, przy czym rośnie liczba wyleczonych pacjentów. Dzięki ścisłemu przestrzeganiu profilaktyki i kwarantanny, nastąpił punkt zwrotny, jeśli chodzi o dane dotyczące epidemii poza prowincją Hubei. Nie jestem specjalistą w dziedzinie medycyny, ale na podstawie opinii chińskich, amerykańskich oraz angielskich naukowców mogę powiedzieć, że punkt zwrotny w rozwoju epidemii, po którym straci ona na sile, nastąpi między połową a końcem lutego. Takie osiągnięcia możliwe są jedynie dzięki podjęciu bardzo restrykcyjnych i kompleksowych środków zapobiegawczych.

     Warto wspomnieć, iż mimo że epidemia dalej się rozwija to śmiertelność pośród zakażonych jest dość niska i wynosi zaledwie 2.1%. Jest dużo niższa niż podczas epidemii SARS w 2003, kiedy to wynosiła 11%. Jednocześnie porównując do obecnie panującej w Stanach Zjednoczonych grypy, śmiertelność podczas obecnej epidemii w dalszym ciągu wydaje się niska. Według danych udostępnianych przez amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) w sezonie grypowym 2019/2020 zarażonych grypą zostało 19 mln osób, z czego 180 tys. wymagało hospitalizacji, a 10 tys. niestety zmarło.

     Chińskie Ministerstwo Nauki i Technologii, Narodowa Komisja Zdrowia, Narodowa Komisja ds. Rozwoju i Reform itd. łącznie 12 ministerstw i innych jednostek powołało naukowe grupy badawcze, aktywnie angażują się w rozwój badań nad szczepionkami. Już na wczesnym etapie mamy pewne osiągnięcia. Jesteśmy optymistami. Z obecnego punktu widzenia, mamy nadzieję, że w ciągu 2 miesięcy uda się stworzyć szczepionkę.

 

     - Niektórzy twierdzą, że źródłem obecnej epidemii jest targ owoców morza w mieście Wuhan. Czy Chińczycy będą musieli zmienić swoje przyzwyczajenia kulinarne związane ze spożywaniem dzikich zwierząt?

     - Obecnie powszechnie uważa się, że epidemia miała swój początek na targu owoców morzam w Wuhan. Specjaliści twierdzą, że źródłem zakażeń było spożycie mięsa dzikich zwierząt, ale do tej pory nie wiadomo, czy istniał nosiciel pośredni. Myślę, że należy zdecydowanie ukrócić i natychmiast powstrzymać nielegalne zabijanie i handel dzikimi zwierzętami, a co za tym idzie, oczywiste jest, że nie wolno ich już jeść. Jest to zgodne z promowaną cały czas przez rząd centralny ideą budowy cywilizacji ekologicznej. W rzeczywistości takie polowania i handel były niedozwolone. Chiny otaczają dziką przyrodę jasną ochroną prawną. Ostatnio Chiński urząd ds. regulacji rynku (SAMR), Ministerstwo Rolnictwa oraz urząd ds. leśnictwa i użytków zielonych po raz kolejny wspólnie ogłosiły, iż od 26 stycznia zaostrza się kary za handel dzikimi zwierzętami.

 

     - Epidemia może mieć negatywny wpływ na rozwój gospodarki Chin?

     - Epidemia w krótkim okresie może spowodować pewne wahania, ale z długookresowego punktu widzenia nie będzie miała ona zbyt dużego wpływu na chińską gospodarkę, nie jest możliwe by obecna sytuacja wpłynęła na długoterminowe tendencje w rozwoju gospodarki chińskiej. Jest ona oparta na silnych podstawach wewnętrznych. Jest to druga gospodarka na świecie. Nie należy więc ignorować jej odporności na takie sytuacje. W 2003 roku epidemia SARS trwała 8 miesięcy, przy czym wzrost PKB Chin wyniósł 10%. Wierzę, że po opanowaniu obecnej epidemii, zatoniące zapotrzebowanie wróci i wywołuje imponujacy odbicie w gospodarke. chińska gospodarka nie zatrzyma się. Powszechne zastosowanie w ostatnich latach technologii internetowej nowej generacji, e-commerce, BIG DATA i sztucznej inteligencji zapewni trwałą dynamikę wzrostowi gospodarczemu Chin. Wierzę, że Perspektywy gospodarcze Państwa Środka są nadal optymistyczne. Wczoraj sekretarz generalna Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Kristalina Georgiewa ogłosiła, że chińska gospodarka nadal zachowa silną odpornością, MFW jest pewny dalszego wzrostu chińskiej gospodarki.

 

     - Niektóre kraje wprowadziły ograniczenia w przekraczaniu granic przez chińskich turystów, ale Światowa Organizacja Zdrowia nie przedstawiła takich zaleceń. Jak pan to ocenia?

     - Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła międzynarodowy stan zagrożenia zdrowia publicznego (PHEIC) w związku z wybuchem epidemii. Jest to całkowicie normalny sposób działania i nie ma potrzeby nadinterpretowania tej decyzji. Jej podstawowy cel to mobilizacja większych zasobów międzynarodowych do wspólnej walki z epidemią, a w szczególności udzielenia niezbędnego wsparcia krajom ze słabo rozwiniętym systemem opieki zdrowotnej oraz niewielkimi możliwościami w zakresie zdrowia publicznego. Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus jasno stwierdził, iż decyzja organizacji nie jest „wotum nieufności" w stosunku do Chin, wręcz przeciwnie, WHO w pełni wierzy w możliwości kontroli epidemii przez Chiny oraz skuteczność podjętych działań. Wyraził również przekonanie, że stronie chińskiej uda się zapanować nad epidemią i Chiny wygrają tę wojnę. WHO wielokrotnie podkreślało, że nie pochwala, a nawet sprzeciwia się wprowadzaniu ograniczeń w zakresie podróży i handlu z Chinami.

     Jednak niektóre kraje, a w szczególności Stany Zjednoczone, zignorowały zalecenia WHO i forsują wprowadzenie własnych środków ograniczających takich jak podniesienie poziomu ostrzeżeń dla podróżujących do Chin, zakaz lotów do Państwa Środka dla obywateli Stanów Zjednoczonych, a nawet zakaz wpuszczania do kraju obcokrajowców, którzy w ciągu ostatnich 14 dni odwiedzili Chiny. Takie środki są zbyt radykalne, wręcz przesadne. Można je opisać jako irracjonalne i aroganckie. Tego typu działania nie sprzyjają ochronie własnego bezpieczeństwa zdrowia publicznego, co więcej mogą zaszkodzić międzynarodowemu wizerunkowi Stanów Zjednoczonych i być masowo krytykowane przez mądrych amerykanów. Nie można pozwolić by Stany Zjednoczone rosły w siłę kosztem trudnej sytuacji w jakiej znaleźli się inni.

 

     - Polskie Linie Lotnicze LOT również zdecydowały się tymczasowa zawiesić loty do Chin. Czy uważa Pan, że ta decyzja była błędem?

     - Polskie Linie Lotnicze LOT podkreślił mi, że tymczasowe zawieszenie połączeń wynika jedynie z powodu technicznego. Przedłużenie zawieszenia do 29 powinne być ostatnim tego typu działaniem. Oczywiście mam nadzieję, że LOT jak najszybciej przywróci połączenia z Warszawy do Pekinu, do czego korzystając z tej okazji namawiam. Wszystkie decyzje powinny być podejmowane w oparciu o opinie naukowe na podstawie faktów a nie w związku z ślepym naśladowaniem innych.

 

     - Polacy mieszkający w Chinach mogą na czas otrzymać ochronę i pomoc medyczną?

     - Rząd chiński nieustannie dba o zdrowie i bezpieczeństwo obcokrajowców przebywających w Chinach, w tym obywateli polskich. Udziela im niezbędnej pomocy i zapewnia wsparcie zgodnie z międzynarodowymi praktykami oraz biorąc pod uwagę obecny rozwój epidemii. Ministerstwo Spraw Zagranicznych CHIN ustanowiło specjalny mechanizm koordynacyjny, by pozostawać w bliskim kontakcie z placówkami dyplomatycznymi i konsularnymi znajdującymi się na terytorium Chin. Na bieżąco udostępniane są informacje dotyczące epidemii oraz środków zapobiegawczych podjętych przez stronę chińska. Narodowe Biuro Imigracyjne oraz lokalne władze zapewniają cudzoziemcom usługi w różnych językach, udzielają konsultacji i pomocy, odpowiadając na zadawane pytania za pośrednictwem infolinii i platform internetowych. Cudzoziemcy w Chinach mogą prowadzić normalne życie. Nie słyszałem, by w związku z ostatnimi wydarzeniami jakiś obywatel Polski w Chinach znalazł się w jakiejś trudnej sytuacji. Kilka dni temu z Wuhanu wróciło 30 Polaków, w większości studentów. Chcieli wrócić ze względu na „zamknięcie" miasta, a strona chińska aktywnie włączyła się w przygotowanie ich powrotu. W innym rejonach Chin cudzoziemcy prowadzą normalne życie.

 

     - Jak pan ocenia podjęte przez stronę polską działania w zakresie przeciwdziałania epidemii?

     - Polska wprowadziła środki zapobiegawcze biorąc pod uwagę obecny etap rozwoju epidemii. Ministerstwo Zdrowia, Główny Inspektorat Sanitarny i inne oficjalne instytucje pozostają obiektywne i rzetelne. Przyjęte przez lotniska środki nie mają charakteru dyskryminującego. Doceniamy profesjonalne i porządne reakcje strony polskiej. Obecnie społeczeństwo polskie postrzega epidemię w sposób stosunkowo racjonalny, wyrażając współczucie i sympatię wobec stawiającej czoła epidemii strony chińskiej. Polski rząd oraz przedstawiciele różnych środowisk licznie wyrażają chęć wsparcia i pomocy w walce z epidemią w Chinach. Kilku zaprzyjaźnionych z Ambasadą Polaków specjalnie dzwoniło do nas, by zaoferować swoją szczerą chęć pomocy Chinom w walce z wirusem. Jest to dla nas bardzo wzruszające. Prezydent Andrzej Duda wysłał list do przewodniczącego Xi Jinpinga, wyrażając w niej współczucie. Takie gesty pokazują przyjaźń jaką Polacy darzą naród chiński oraz to, że w tym szczególnie ciężkim okresie nasze narody jednoczą się. Nie zapomnimy tego, dziękujemy Wam za wyrażone wsparcie.

     W obliczu epidemii, ludzie na całym świecie tworzą wspólnotę dzielącą ten sam los. Nie można działać w oparciu o wykorzystywanie cudzych słabości i bogacenie się kosztem innych. Wszyscy płyniemy na tej samej łodzi, a więc właściwym wyborem w przezwyciężaniu trudności jest współpraca. Główny Inspektor Sanitarny w Polsce powiedział mi: „im sytuacja staje się poważniejsza, tym cenniejsza jest prawda". Apeluje zatem do szeroko rozpowszechnionych polskich mediów o obiektywne i rzetelne informowanie o sytuacji epidemicznej, nieufanie plotkom, nierozpowszechnianie niepotwierdzonych informacji oraz o niepodsycanie paniki. Jednocześnie należy zachować czujność, jeśli chodzi o ukryte motywy poszczególnych insynuacji. Zbudujmy dobre otoczenie w mediach, które będzie sprzyjało wspólnej walce z epidemią.